Odrobina wolnego czasu pozwoliła na małe rodzinne spotkanie na wsi :) A jeśli takie spotkanie w maju to tylko przy "gryll'u" Świeże powietrze i przemykające na talerzach grillowane mięso w towarzystwie zimnego browarka... tego mi było trzeba Przy okazji nie mogło się obejść bez zdjęć więc i mała porcja z tego dnia znajdzie swoje miejsce tutaj Tym razem raczej portretowe w większości mojej najmłodszej bratanicy Hani