Tak bardzo spodobała mi się fotografia sportowa, że dałem się namówić na wypad do Karpacza na drugi wyścig z serii MTBmarathon Jarus i Trapez troszkę mnie "wykorzystali" i zostałem ich nadwornym kierowcą no i przy okazji fotografem :) Cała wyprawa rozpoczęła się bardzo wcześnie bo pobudka o 4:00... szybka kawa, pół śniadania i jazda Podróż całkiem wesołą, choć pogoda nie zapowiadała się za dobrze... Ciemne chmury na horyzoncie straszyły deszczem... no i początek wyścigu taki właśnie był Ale nie dałem za wygraną (nie wspominając o chłopakach) i opłaciło się :) Przy dwóch mostach pokazało się nawet słońce :)
Co do zdjęć... Całkiem inne doświadczenia niż w Przytoku Wyścig w Karpaczu to ciągła jazda po górach więc i fotki w innym stylu
Nauki pobrane, a tu znajdziecie wyniki mojej ciężkiej "pracy" >>
Kilka próbek, moim zdaniem najfajniejszych:
Co do zdjęć... Całkiem inne doświadczenia niż w Przytoku Wyścig w Karpaczu to ciągła jazda po górach więc i fotki w innym stylu
Nauki pobrane, a tu znajdziecie wyniki mojej ciężkiej "pracy" >>
Kilka próbek, moim zdaniem najfajniejszych:





